piątek, 1 kwietnia 2016

Husarz (usarz) a huzar - to nie to samo.


Husarz (usarz) a huzar
to nie to samo

         W dzisiejszych czasach często nawiązuje się do najlepszych wzorców z naszej historii, a zwłaszcza historii wojskowości. To bardzo dobrze. Ujawnia się tu jednak niedouczenie historyczne polskiego społeczeństwa. Szczególnym przykładem jest mylenie husarza i husarii z huzarem i huzarami. Ten błąd popełniają często celebryci, ale także poważni dziennikarze wypowiadający się w radiu i innych środkach przekazu. W związku z tym spieszę z wyjaśnieniem tego, tak ważnego dla naszej kultury językowej i historycznej, błędu.
 husarz (usarz)
         Husarz  (usarz) to polski kawalerzysta, towarzysz chorągwi husarskiej (usarskiej) Jazdy Narodowego Autoramentu. Jazda Narodowego Autoramentu składała się z trzech komponentów: husarii, pancernych i jazdy lekkiej. Husaria (od końca XVI w. jazda ciężka) funkcjonuje w naszej historii wojskowości od początków XVI w. do reform Sejmu Czteroletniego w wieku XVIII, kiedy to Jazda Narodowego Autoramentu została rozwiązana, a na jej miejsce została powołana Kawaleria Narodowa. Znakiem rozpoznawczym husarii są skrzydła za plecami jeźdźca i bardzo długa kopia husarska. Husaria to polska specjalność. Jej największe tryumfy to zwycięskie bitwy XVII w. – Kircholm, Kłuszyn i Wiedeń. Po rozwiązaniu Jazdy Narodowego Autoramentu przez reformy Sejmu Czteroletniego nigdy więcej w historii Polski ani całego świata nie pojawiła się husaria. Jej znak rozpoznawczy – skrzydło husarskie, został przyjęty przez polskie wojska pancerne. Jako pierwsza przyjęła ten symbol 1 Dywizja Pancerna gen. Maczka w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie.
Odmiana słowa husarz (usarz): husarz, husarza, husarzowi, husarza,  husarzem,             o husarzu;
liczba mnoga: husarze, husarzy, husarzom, husarzy, husarzami, o husarzach.                 W tekstach źródłowych z epoki funkcjonują nazwy „usarz, usarze, usaria”.
Nazwa pochodzi z języka serbskiego od słów usar lub gusar oznaczających konnego wojownika lub rozbójnika. To właśnie z Serbii pochodzili pierwsi usarze. Litera „h” przywędrowała zapewne z podobnym słowem węgierskim huszar. (patrz Wikipedia).
Cała formacja to HUSARIA. Nie ma czegoś takiego jak HUZARIA. Pamiętaj – „s” a nie „z”.
husaria (usaria)

Huzar  to lekki kawalerzysta wywodzący się z Węgier. Formacja ta rozpowszechniła się w Europie w XVIII w. Przejęła od swych węgierskich protoplastów mundur z bogatym szamerunkiem na piersi kurtki mundurowej, na przedramionach i udach. Szamerunek był elementem zbroi miękkiej, gdyż w każdym sznurze szamerunku ukryty był drut, który zabezpieczał huzara przed cięciem szablą. Podstawowym uzbrojeniem kawalerzysty tej formacji była szabla i para pistoletów. Huzarów można obejrzeć w znakomitym filmie Ridleya Scotta „Pojedynek”.
huzarzy rosyjscy

 huzar francuski

 huzar prusk

         W wojsku polskim dwa pułki huzarów pojawiają się w czasach napoleońskich w armii Księstwa Warszawskiego. W Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie jeden z pułków piechoty zmotoryzowanej przyjął nazwę i tradycję tej formacji.
Odmiana słowa huzar: huzar, huzara, huzarowi, huzara, huzarem, o huzarze;
liczba mnoga: huzarzy, huzarów, huzarom, huzarów, huzarami, o huzarach.
Cała formacja to HUZARZY. Nie ma czegoś takiego jak huzaria.
         W czasach dzisiejszych najczęściej popełnianym błędem jest używanie słowa „huzaria”, czyli nieprawidłowe połączenie polskiej husarii z węgierskimi huzarami.
Szczytem nieuctwa jest połączenie słowa „Huzar” z logo przedstawiającym skrzydlatego husarza w nazwie sieci stacji benzynowych na terenie naszego kraju. Świadczy to o dyletanctwie zarówno właścicieli firmy, jak i urzędników zatwierdzających nazwę i logo sieci.

         Jeżeli mamy w historii zdarzenia i obiekty, którymi możemy się szczycić na całym świecie, musimy o nie dbać szczególnie w dobie obniżenia wykształcenia ogólnego i historycznego. To podobna walka, jak z „polskimi obozami koncentracyjnymi”, czy uświadamianiem, kto złamał szyfr Enigmy.

niedziela, 28 lutego 2016

Zdjęcia polskiej lancy wz. 2013 wykonał żołnierz Szwadronu Kawalerii WP st. ułan Bartłomiej Kondratowicz.

Polska lanca wz. 2013




W latach 2012 - 2014 kawaleria polska zyskała trzy nowe elementy:

 - siodło kawaleryjskie wz. 36/2012
 - polska lanca wz.2013
 - "Regulamin Kawalerii. Musztra Pododdziałów Konno." Warszawa 2014.

Ponieważ byłem autorem tych elementów, przedstawię w trzech artykułach historię ich powstania.
Zacznę od lancy, z którą występuje Szwadron Kawalerii WP.



Polska lanca wz. 2013

Szwadron Kawalerii WP (SKWP) został uzbrojony w lance wiosną 2001 r. Lance te nawiązywały w wyglądzie, wymiarach i konstrukcji do lancy francuskiej stalowej wz. 1913. Ich producentem był, już nieżyjący, Marek Gajewski, sędzia PZJ, jeden z animatorów Kawalerii Harcerskiej (patrz artykuł "Polskie lance XX i XXI w.w.”, lanca nr 4). Szwadron otrzymał 28 tych lanc w darze od Stowarzyszenia Szwadron Jazdy RP.
W pierwszych 10 latach służby szwadron występował uzbrojony w lance jak kawaleria liniowa II RP, tzn. w broń tę wyposażona była pierwsza trójka każdej sekcji. W ciągu 10 lat wiele z nich uległo zużyciu z racji jakości i rodzaju materiałów, z jakich zostały wykonane.
W 2009 r. SKWP został podporządkowany Dowództwu Garnizonu Warszawa a w jego ramach batalionowi reprezentacyjnemu. Zadaniem pododdziału stało się towarzyszenie Prezydentowi RP oraz jego gościom, czyli pełnienie funkcji Szwadronu Przybocznego Prezydenta RP.
W związku z powyższym DGW rozpoczęło program zwiększenia stanu koni tak, aby Prezydentowi mogły towarzyszyć – oprócz dowódcy, pocztu proporcowego i trębaczy – cztery sekcje ułanów. Powstał wówczas problem zaopatrzenia kawalerzystów w lance jako charakterystyczną broń polskiej jazdy będącą niejako jej znakiem rozpoznawczym.
W szwadronie przybocznym Prezydenta II RP w lancę uzbrojony był każdy ułan sekcji liniowej. Dzięki temu, wizualnie szwadron zyskiwał wyraźny trzeci wymiar – wysokość, którą wyznaczała furkocząca nad pododdziałem chmura proporczyków. Efektu tego nie zapewniała natomiast obecność lanc tylko w pierwszych trójkach sekcji.
Towarzyszący Prezydentowi RP Szwadron Kawalerii WP w składzie: dowódca, poczet proporcowy, trębacze oraz cztery sekcje liniowe potrzebował 24 lance plus dwie zapasowe, czyli razem 26 lanc. Tymczasem ułanom pozostało 19 lanc, w tym kilka noszących ślady bojowego zużycia (zawody, treningi). Powstał więc problem, skąd i jakie lance pozyskać dla SKWP.
Wiosną 2013 r. po 12 latach służby w Szwadronie Kawalerii WP i awansie na rotmistrza zostałem skierowany do służby w Pionie Szkolenia DGW jako specjalista d/s kawalerii konnej. Natychmiast po objęciu nowej funkcji zwróciłem uwagę przełożonych na powyższy problem. Jako że w swojej dotychczasowej służbie nigdy nie mieli oni styczności z problemami pododdziału konnego, kwestia lanc nie była dotąd dostrzegana. W celu przedstawienia sytuacji przygotowałem następujące pismo:



Wydział Szkolenia Wojsk                                                                     Warszawa, dnia …. .04.2013 r.
Młodszy Specjalista
kpt. Robert WORONOWICZ



                                                                                 SZEF PIONU SZKOLENIA
                                                                                 DOWÓDZTWA GARNIZONU WARSZAWA


NOTATKA


DOTYCZY: CECHY UŻYTECZNOŚCI LANCY I SZABLI W SKWP

LANCA
·         - Estetyczny wygląd.
Lance będące obecnie na wyposażeniu SKWP wymagają częstego malowania wobec zużycia farby proszkowej, którą były pokryte. Zużyciu uległy również części skórzane – obszycia, temblaki i pętle.
Żerdzie lanc są pogięte, ponieważ są wykonane z nieodpowiedniego materiału.
·        -  Odporność na uderzenia i zgięcia.
Nie są produkowane obecnie tak mocno walcowane rurki stalowe, które zapewniłyby lancy sztywność taką, jaką miały lance francuskie wz. 1913.
Lanca podczas użycia na paradach, pokazach i zawodach kawaleryjskich narażona jest na działanie czynników mogących zgiąć jej żerdź, co wykazało 10-letnie doświadczenie. Prostowana ręcznie lanca nigdy nie wraca do stanu wyjściowego.
·       -   Lanca nie powinna być zbyt ciężka.
Ciężar lancy podyktowany jest materiałem, z którego została wyprodukowana. Materiał dostępny obecnie daje nam lance cięższą od oryginału francuskiego o ok. 0,5 kg. To dużo przy broni o długości ok. 3m, którą włada się jedną ręką.
·       -   Funkcjonalność.
Lancy używa ułan jadący na koniu. Na defiladach stępem (ale koń to żywe stworzenie i zawsze może zareagować w sposób nieoczekiwany na jakiś bodziec), na pokazach i zawodach w kłusie i galopie. Jesteśmy jedyną kawalerią na świecie, która kultywuje bojowe władanie lancą (jak w XIX w.). Dlatego ważny jest ciężar lancy, jej długość i sztywność.
W XX – leciu międzywojennym kawaleria polska używała lanc przejętych po zaborcach oraz zakupionych we Francji. W 1929 r. było w użyciu siedem następujących typów lanc:   
lance francuskie drewniane wz. 1823, tonkinowe wz.1890, stalowe wz. 1913,
lance niemieckie drewniane i stalowe,
lance rosyjskie drewniane i stalowe.

Dane wg. „Naprawa broni ręcznej i maszynowej oraz przyborów”, tom V, część 4 „Szable i lance”;  major inżynier Karol Ławacz, Warszawa 1929.


·          
Najbardziej charakterystyczną lancą używaną przez kawalerię II RP była lanca francuska  wz. 1913. Była to broń produkowana dla największej armii w Europie więc nie można mówić tu o kosztach produkcji w odniesieniu do czasów obecnych. Nikt w dzisiejszych czasach nie wykona za rozsądne pieniądze tak cienkiej i sztywnej rurki stalowej, dodatkowo ciągniętej w stożek w części grotowej (przesuwało to środek ciężkości lancy w kierunku tylca, co z kolei zwiększało jej zasięg bez potrzeby zwiększanie długości całej lancy). Lanca ta była najlepszą lancą na uzbrojeniu kawalerii europejskich XX w.
Francuzi na pewno mają w magazynach te lance (używali ich do II Wojny Światowej).
            Najlepszym rozwiązaniem problemu lanc byłoby zwrócenie się do Francuzów z prośbą o podarowanie zaprzyjaźnionej armii polskiej 50 oryginalnych lanc wz. 1913.  Można powołać się na wieloletnią tradycję przyjaźni naszych armii, poczynając od czasów Cesarza Napoleona I. To podczas służby w jego armii lanca za pośrednictwem naszych ułanów weszła do uzbrojenia kawalerii francuskiej.
            Jednak lance francuskie wz. 1913 nie mogą być użyte w przypadku umundurowania Szwadronu w stylu XIX wiecznej kawalerii polskiej, gdyż wizualnie stanowiłyby wyraźny anachronizm.
·          
          Innym rozwiązaniem jest wykonanie lanc drewnianych niemieckich, jakie również były na uzbrojeniu kawalerii II RP. W takie lance uzbrojony jest Ochotniczy Szwadron Kawalerii 1 Pułku Szwoleżerów JP ze Starej Miłosnej. Lance zostały wykonane pod moim nadzorem w 2001 r. Nigdy nie wzbudzały krytyki, że szwoleżerowie jeżdżą z niemieckimi lancami. Szwadron Ochotniczy występuje do dziś z tymi lancami na uroczystościach państwowych. Lance te sprawdzają się zarówno na paradach, jak i na pokazach i zawodach kawaleryjskich. Lanca niemiecka drewniana sprawdza się przy mundurach XIX i XX wiecznych.
Do wykonania tych lanc potrzeba:
Warsztatu tokarskiego, który wytoczy groty, tylce i pierścienie wg załączonego wzoru (w moim posiadaniu)
Warsztatu stolarskiego, który wykona klejone drzewca, pomaluje je i obsadzi na nich groty, tylce i pierścienie.
Warsztatu rymarskiego, który wykona obszycia ze skóry oraz temblaki i pętle.
Lanca gotowa.
W przypadku złamania drzewca można wykonać następne. Grot i tylec w zasadzie nie ulegają zniszczeniu można ja montować na kolejnych drzewcach.
·          
Można także wyposażyć SKWP w wykonywane w Polsce kopie lanc francuskich wz. 1913, które będą używane tylko do parad (mała odporność na uszkodzenia w trakcie zawodów i pokazów) oraz wykonać pewną ilość lanc niemieckich drewnianych, które byłyby używane do pokazów i na zawodach.
·          
            Na potrzeby startów ułanów SKWP w zawodach kawaleryjskich można także wykonać pewną ilość lanc tonkinowych (bambusowych) francuskich. Jest to najlepszy rodzaj lancy do użycia na zawodach. Wykonanie ich jest procesem podobnym do wykonania lanc niemieckich drewnianych. Główna różnica polega na zakupie trzciny tonkinowej (nie trzeba wykonywać drzewc w zakładzie stolarskim). Lance znakomicie sprawdzają się w bojowym użyciu (na zawodach), nie pasują jednak do naszych ułanów na paradach z racji zbyt egzotycznego wyglądu. Francuskie lance tonkinowe (bambusowe) znajdowały się na uzbrojeniu kawalerii II RP.

LANCA
Francuska stalowa wz. 1913 – długość 298 cm, ciężar z temblakiem i pętlą – 2,25 kg
Bardzo trudna do zrobienia z powodu niemożności wykonania tak cienko wywalcowanej rurki stalowej ciągnionej w części grotowej w stożek.
Prawdopodobnie lancami takimi cały czas dysponują Francuzi. Może sprzedaliby albo podarowali zaprzyjaźnionej armii.
Robione w Polsce kopie są ciężkie (ważą ponad 2,5 kg), łatwo się gną.

Lanca niemiecka drewniana – do wykonania przez warsztaty stolarskie i tokarskie.
Sprawdzona w Ochotniczym Szwadronie 1 Pułku Szwoleżerów JP ze Starej Miłosnej.
Drzewce grubości 3,2 cm, długości 290 cm, klejone z olchy malowane na czarno, wydrążone w środku.
Grot i tylec wytoczone ze stali nierdzewnej (wzór w moim posiadaniu).
Chwyt obszyty skórą, ograniczony stalowymi pierścieniami ze stali nierdzewnej.

Lanca francuska bambusowa – znakomita na zawody kawaleryjskie.
Ciężar – 1,5 kg, długość – 280 cm.
Grot i tylec wytoczone ze stali nierdzewnej (wzór w moim posiadaniu).
Drzewce z trzciny tonkinowej do zakupienia w Polsce.
Chwyt obszyty skórą przez rymarza.
Połączenie części (drzewce, grot, tylec) samodzielnie w SKWP.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Na naradzie Panów Pułkowników DGW zdecydowano zapytać sojuszników Francuzów o lance wz. 1913. Problem rozwiązano po linii najmniejszego oporu, zwracając się z pytaniem do Gwardii Republikańskiej będącej największą w Europie formacją konną mundurową (ale nie wojskową – to żandarmeria, czyli policja). Żandarmeria francuska oświadczyła, że z lancami nigdy nie miała do czynienia.
Problem nabrzmiewał. Gdy spotkany na korytarzu jeden z PP DGW zapytał mnie z pretensją w głosie, czy już wybrano typ lancy, postanowiłem rozwiązać problem samodzielnie. Tak powstała Polska Lanca wz. 2013. Mój projekt spotkał się z poparciem mojego bezpośredniego przełożonego
i kolegi mjr Tomasza Zająca, który zrozumiał ważność sprawy. Z jego poparciem, jak również Szefa Pionu Szkolenia płk Ksenia, po ukończeniu projekt został skierowany do akceptacji  Dowódcy Garnizonu z poniższym pismem przewodnim:

Wydział Szkolenia Wojsk                                Warszawa, dnia …. .06.2013 r.
Młodszy Specjalista
kpt. Robert WORONOWICZ

             
DOWÓDCA GARNIZONU WARSZAWA
                                                           gen. bryg. Wiesław GRUDZIŃSKI



W związku z koniecznością zaopatrzenia Szwadronu Kawalerii WP w lance, proponuję opracowanie polskiego wzoru lancy wz. 2013. Ta, tak ważna dla tradycji Wojska Polskiego broń przestała istnieć jako polski wzór uzbrojenia po przegranej wojnie polsko – rosyjskiej 1830 r. Siedem typów lanc, będących na wyposażeniu kawalerii II RP, pochodziło z trzech obcych armii i żadna nie była efektem prac polskich specjalistów.
Zaprojektowanie nowego wzoru lancy, która łączyłaby w sobie doświadczenia z użycia tej broni niegdyś na polach bitew, jak również doświadczenia z praktycznego jej stosowania we współczesnych zawodach kawaleryjskich i podczas występów reprezentacyjnych, przywróciłoby polskiej kawalerii własną, tak charakterystyczną dla niej broń.                                                                                        

Opinia Szefa Szkolenia DGW.
Nowa broń biała, tak charakterystyczna dla polskiej kawalerii, podkreśla kontynuowanie naszej tradycji, a jednocześnie nie jest próbą rekonstrukcji historycznej, lecz jest nową wartością, czerpiącą z dawnych oraz współczesnych doświadczeń jej użycia.
Wprowadzenie polskiego wzoru lancy byłoby historycznym powrotem Wojska Polskiego do broni, którą wprowadziliśmy do wojskowości europejskiej w XVIII i XIX wieku.
Wobec powyższych argumentów uważam projekt kpt. Roberta WORONOWICZA za zasadny.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Decyzją Dowódcy Garnizonu stworzony przeze mnie projekt lancy został wysłany do oceny do Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Po naniesieniu drobnych poprawek dotyczących grotu lancy, zdecydowano wykonać prototyp lancy. Zadanie to powierzono Panu Markowi S.
Wykonany prototyp, po szczegółowym obejrzeniu i praktycznym sprawdzeniu na koniu został zatwierdzony przez Dowództwo Garnizonu Warszawa jesienią 2013 r. pod nazwą Polska lanca wz. 2013 jako etatowa broń Szwadronu Kawalerii WP a następnie skierowany do produkcji . Zdecydowano zamówić 50 lanc. Poniżej przedstawiam projekt lancy po wykonaniu. Zmiany szczegółów pierwotnego projektu zostały zaznaczone pogrubionym drukiem i opisem na końcu projektu.


POLSKA LANCA wz. 2013
po wyprodukowaniu

Nowy wzór lancy łączy w sobie doświadczenia z użycia tej broni niegdyś na polach bitew w oparciu o pamiętniki oficerów II RP z osobistymi doświadczeniami praktycznego jej stosowania we współczesnych zawodach kawaleryjskich i podczas występów reprezentacyjnych. W projektowaniu nowego typu lancy polskiej uwzględniono takie przesłanki jak:
1.      Łatwość produkcji.
2.      Łatwość naprawy.
3.      Wymienialność części składowych.
4.      Wygląd zewnętrzny odpowiedni dla broni pododdziału reprezentacyjnego.
5.      Nawiązanie do historycznych wzorów broni używanej przez kawalerię polską.
6.      Uniwersalność typu lancy, w przypadku występowania Szwadronu Kawalerii WP w mundurach z różnych epok.
Opis lancy:
- Lanca o żerdzi drewnianej, klejonej, wydrążonej w środku, zapewniającej odpowiedni ciężar i sztywność oraz możliwość wymiany żerdzi w przypadku złamania lub uszkodzenia. Żerdź olejowana jest na czarno.
- Grot lancy łączący elementy grotu lancy francuskiej i niemieckiej, łatwy w wykonaniu, o reprezentacyjnym wyglądzie, zaopatrzony w talerzyk ograniczający głębokość wbicia lancy, co jest istotne na zawodach kawaleryjskich.
- Tylec lancy wzorowany na lancy francuskiej wz. 1890, pozwalający na pewne wbicie lancy w ziemię w przypadku takiej konieczności, zapewniający dobre jej wyważenie i reprezentacyjny wygląd.
- Chwyt lancy obszyty skórą i ograniczony dwoma okuciami, do górnego okucia mocowany jest rzemienny temblak. Chwyt nawiązujący do wszystkich typów lanc XX- wiecznych, zapewniający wygodę w czasie używania lancy i nadający jej estetyczny wygląd.
- Lanca przewożona jest na rzemiennej pętli przytwierdzonej do tylca, jak lance francuskie i rosyjskie.
            Do wykonania opisanego wyżej wzoru lancy potrzebny jest warsztat stolarski do wykonania żerdzi, warsztat tokarski do wykonania grotu, tylca i pierścieni oraz warsztat rymarski, który wykona elementy skórzane, chwyt, temblak i pętlę.

Wymiary i ciężar części składowych lancy wz. 2013:

Całkowita długość z grotem i tylcem - 2900 mm (+/- 10 mm).
Całkowity ciężar bez elementów skórzanych – 2116 g (+/- 100 g).
          Żerdź – drewniana, jesionowa, klejona z czterech ćwiartek, o średnicy 32 mm w środku otwór o średnicy 10 mm. Ciężar żerdzi – 1420 g. (+/- 100 g.). Żerdź lancy powinna wypełniać tuleję grotu, długość żerdzi 2600 mm. Żerdź olejowana na czarno a następnie lakierowana lakierem uretanowym, półmatowa. Do żerdzi, poniżej grotu, wkręcone dwa oczka (średnica 5 mm) do mocowania proporczyka w odległości 200 mm jeden od drugiego (dokładne miejsce zostanie pokazane w trakcie produkcji).
      Grot – stalowy ze stali gatunek 45, polerowanej na półmat, wykańczany metodą cieplno-chemiczną, węglo-azotowania na kolor czarno-granatowy, czworokątny. Długość grotu – 280 mm, 100 mm poniżej czubka grotu talerzyk o średnicy 32 mm o grubości 5 mm przy tulei, stopniowo ścieniający się ku brzegom. Zewnętrzna średnica tulei grotu 32 mm. Ciężar grotu około 280 g. Kolec grotu wymienny, wkręcany w tuleję grotu.
      Tylec – stalowy ze stali gatunek 45, polerowanej na półmat, wykańczany metodą cieplno-chemiczną, węglo-azotowania na kolor czarno-granatowy. Długość tylca – 215 mm, zewnętrzna średnica tulei tylca 32 mm, ciężar około 316 g. Do tylca jest przymocowane uszko do pętli. Powyżej tylca okucie wykonane z materiału i w barwie grotu i tylca, w kształcie pierścienia grubości 3mm, szerokości 10 mm. Do okucia przymocowane jest uszko do mocowania pętli.
        Chwyt lancy obszyty skórą i ograniczony dwoma okuciami, do górnego okucia mocowane jest uszko do mocowania rzemiennego temblaka. Okucia wykonane z materiału i w barwie grotu i tylca, w kształcie pierścieni grubości 3mm, szerokości 13 mm, ciężar dwóch okuć ok. 100 g, z wyfrezowanym miejscem na ukrycie brzegów skórzanego obszycia chwytu. Okucia są mocowane do żerdzi za pomocą wkrętów.
Długość chwytu mierzona między wewnętrznymi brzegami okuć – 500 mm. Grubość skóry obszycia chwytu – 2 mm.
        Temblak lancy wykonany z pasa skórzanego szerokości 20 mm i grubości 2 mm długości około 800 mm (wg załączonego wzorca).
       Pętla na stopę wykonana z pasa skórzanego szerokości 20 mm i grubości 3 mm długości około 500 mm (wg załączonego wzorca).
       Środek ciężkości lancy – lanca powinna być tak wyważona, aby środek ciężkości wypadał 1750 mm od szczytu grotu i 1150 mm od końca tylca (+/- 50 mm). Środek ciężkości w wymaganym miejscu można uzyskać przez nieznaczną zmianę ciężaru grotu i tylca.

Uwagi do zmian sugerowanych przez MWP

            Zgodnie z sugestią Muzeum Wojska Polskiego przesunięto talerzyk do podstawy kolca grotu. Zastosowanie zupełnie płaskiego krążka wyraźnie psuło estetykę i wyważenie lancy. Wrócono zatem do kształtu talerzyka wzorowanego na lancy francuskiej wz. 1890. Zrezygnowano także z otworu w talerzyku do wiązania proporczyka. Rozwiązanie to miało zastosowanie przy lancy francuskiej wz. 1913, o żerdzi stalowej.  W przypadku polskiej lancy wz. 2013 zaczepy do proporczyka mocowane są do żerdzi drewnianej co pozwala na odsłonięcie grotu i zwiększa estetykę lancy. Jest to istotne w broni pododdziału reprezentacyjnego.
           
Zgodnie z sugestią MWP zastosowano kolec grotu wkręcany w tuleję. Przedłużenie wąsów tulei zastosowane zgodnie z sugestią MWP utrudniło znacznie wyważenie lancy. Przy konieczności produkcji następnej partii lanc, wskazane byłoby skrócenie wąsów (o 2 cm) do długości, jaką przewidywał projekt pierwotny. Długość ta odpowiada długości wąsów lancy niemieckiej wz. 1856, używanej z powodzeniem jeszcze w dwudziestoleciu międzywojennym przez polską kawalerię.
                                                                                kpt. Robert WORONOWICZ                                                  

  

 Lance zostały dostarczone do SKWP w lutym 2013 r. Niestety w trakcie użytkowania bojowego (na torze pozorników) ujawniła się wada polegająca na braku wypełnienia tulei grotu drzewcem. Żerdź kończyła się pół centymetra za końcem wąsów, co powodowało wyrywanie wąsów grotu podczas kłucia leżących na ziemi celów. Ponieważ lance były objęte roczną gwarancją, producent usunął wadę, zaś projekt lancy został uzupełniony o dokładniejsze określenie długości żerdzi (drzewca).
Uzupełnienie projektu miało następującą formę:
Żerdź lancy powinna wypełniać tuleję grotu, długość żerdzi 2600 mm. (+/- 10 mm).
Polskie lance wz. 2013 od lutego 2014 r. stanowią uzbrojenie SKWP. 






skórzany chwyt lancy i temblak

 grot z talerzykiem

wąs grotu i uszko do proporczyka

 tylec z pętlą
 grot osadzony na drzewcu (żerdzi)


 polska lanca wz. 2013 wbita tylcem w ziemię 





 uszka do pętli

 wąs grotu z napisem i uszko do proporczyka



wtorek, 6 października 2015


Wiersze pana Remyego Van Ardena.

   Nie jest to tekst kawaleryjski ale historyczny. W drugiej połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku w towarzystwie mojej rodziny (siostry ojca) zaczął się pojawiać pan Remy Van Arden. Człowiek o bardzo interesujących losach życia. Informacje pochodzą od mojej rodziny, to co zapamiętali z opowieści Pana Remyego. Był to Polak, urodzony w Poznaniu, w XX-leciu międzywojennym. Przed II Wojną wyemigrował do Kanady. Nazwisko przyjął od nazwiska żony Holenderki. Brał udział w wojnie, jako pilot kanadyjskiego RAF-u. Przyjaźnił się z polskim pilotem, który zginął w akcji. Po wypadku lotniczym (może zestrzeleniu) walczył w szeregach II Korpusu gen. Andersa we Włoszech. Do Polski wrócił w latach siedemdziesiątych, ale potem wrócił do Kanady. Pewnego razu wyrecytował dwa swoje wiersze, napisane w latach pięćdziesiątych. Poprosiłem go aby mi je podyktował. Kartka z wierszami zaginęła wiele lat temu. Utwory te recytowałem kilka razy na imprezach studenckich w latach 1980/81. Mutacja, która pozwala mi zapamiętywać utwory wierszowane (np. piosenki, bez konieczności korzystania ze śpiewnika) spowodowała, że wiersze zostały w mojej głowie. Przypomniałem je sobie teraz i pomyślałem , że szkoda aby słuch o nich zaginął. Dla czytelnika młodego będą lekcją historii, może niezbyt zrozumiałą ale czytelnicy, którzy jak ja, przeżyli w państwie komunistycznym pół życia (lub więcej) przypomną sobie ten trudny a ciekawy czas.



Partia czuwa

Na płotach, placach, na masówkach
Podlane swadą i patosem
Błyszczą slogany i cytaty
Podlane gęsto wschodnim sosem,
Lecz jeden slogan wciąż i wszędzie
Na samo czoło się wysuwa,
Prosty i brzmiący jak memento,
Śpijcie spokojnie, Partia czuwa!”

Spiker w głośniku chrypi, charczy,
Grzmi nieustanną tyrad gamą:
Pokój, z pokojem, dla pokoju.
W kółko, bez sensu, wciąż to samo.
Jutrzenka, ojciec, słońce świata
Przyszłość i nam i wam wykuwa,
Tłumom wyjącym na komendę.
Wyjcie spokojnie, Partia czuwa!”

A gdy nastanie noc ponura,
Wolna od wieców i masówek,
Miasto struchlałe nasłuchuje
W ciszy warkotu ciężarówek.
I dreszcz raz po raz ciałem wstrząsa
i serce lęku mgłą zasnuwa,
Czy to już dziś, czy może jutro?
Drżyjcie spokojnie, Partia czuwa!”

A gdzieś pod ziemią
W dusznym lochu
Normalnym trybem noc się toczy,
Znów przesłuchanie setne z rzędu,
Znów setny z rzędu kułak w oczy.
A potem znów ta sama ręka
Papier z zeznaniem ci podsuwa
Podpisz!”, znów kułak drugi, trzeci.
Bijcie spokojnie, Partia czuwa !”

A gdzieś daleko w głębi tundry,
Gdzie tylko mróz po nocach budzi
W głębi baraków tłum milczący
Na wpół szkieletów, na wpół ludzi.
Szkorbut żre ciało aż do kości,
Cynga już serce, mózg zatruwa.
Slogan się tylko skrzy w ciemności:
Gnijcie spokojnie, Partia czuwa!”



Śrubka

Pewnego razu siedzę i czytam gazetę, wtem do głowy
Wpada mi wynalazek, mówię wam, epokowy.
Aż pomyśleć nie sposób, że dotąd nikt na świecie
Nie wpadł na to przede mną, dopiero ja pierwszy, wiecie.
A było to tak.

Pisało w londyńskim Daily Expresie,
Że towarzysz Iliczew, na moskiewskim kongresie,
Określając Stalina jako szkodliwą postać,
Rzekł na koniec swej mowy – ”pomniki mogą zostać”.

Więc ja to czytam, myślę i mimo woli popod
Tymi słowami widzę straszny sowiecki kłopot.
Od Kamczatki po Sopot, od Tuły do Szczecina,
Wszędzie, gdzie człowiek splunie, sterczy pomnik Stalina:
Z alabastru, granitu, gipsu, marmuru, miedzi,
A na każdym pomniku stoi, kuca czy siedzi
Z alabastru, żelaza, spiżu, lazuli lapis
Stalin a pod Stalinem na każdym cokole napis:
Naród Swemu Słoneczku”, „Geniuszowi – rodacy”,
Stalin ere pronius”, jak powiedział Horacy.
Od Kamczatki do Tuły, od Swierdłowska po Sopot,
Wszędzie pomnik szubrawca, strasznie drażliwy kłopot.

I nagle prosto z głowy – błysk tyle, że bez trzasku,
Olśniła mnie genialna prostota wynalazku.
Wszak radzieccy przywódcy, obojętnie który,
Mają taki sam wygląd i wymiary figury,
Z postury ich nie odróżnisz, pojedynczo czy w grupce,
Różnica tylko w głowie a więc głowa na śrubce.
Zastanówcie się, jaka przemyślność w tym bezcenna,
Ciało nie ważne, ważna głowa, głowa wymienna.

Stoi sobie na przykład pomnik szkodnika Stalina,
A więc w nocy przyjeżdża robociarska drużyna,
W rodzaju pogotowia, z własnym specjalnym wózkiem,
Z rozkładaną drabinką, z dużym kluczem francuskim,
Z oliwiarką i szprajcą, cały zabieg niewielki,
Odgwintowali śrubę, odłączyli uszczelki
Dopasowali mutrę, ot! cała maszyneria.
Skończyli, pojechali a na pomniku Beria.
Stoi Beria ten miesiąc, okazuje się zdrajca.
Nic nie szkodzi, przyjeżdża wózek, drabinka, szprajca,
Klucz francuski i dłuto, oliwiarka i mutra.
Beria stał tam do dzisiaj, Chruszczow stoi od jutra.
Naród Swemu Słoneczku” – za miesiąc lud się dowie,
Że Chruszczow drań, nie szkodzi przyjedzie pogotowie,
Zmienią głowę i będzie Trocki czy Woroszyłow,
Zinojew, Malinowski, kolega Minc, Szapiłow,
Tuchaczewski, Bucharin, Bela Kun czy Jahoda.
Ludzie, za każdym razem zmieniać pomniki szkoda,
Pomnik w mieście na skwerze najśliczniejsza ozdóbka,
Różnica tylko w głowie, wystarczy jedna śrubka.

Za taki wynalazek należy mi się, jak sądzę,
Nagroda, nie w pieniądzach, coś więcej niż pieniądze,
Odznaczenie bardziej zaszczytne i uroczyste –
Złoty Order Lenina. No tak, tak zaiste,
To byłoby właściwe, to byłoby dowcipne,
A ja i tak wiem z góry, gdzie ja go sobie przypnę.

środa, 16 września 2015




         LANCE POLSKIEJ KAWALERII PRZEŁOMU XX i XXI ww . (1993 r. – 2014 r.)


   Kawaleria polska ww. okresu to kawaleria ochotnicza oraz kawaleria Wojska Polskiego.
   Kawaleria ochotnicza (nazwa funkcjonująca powszechnie od 2006 r.) to formacje, które powstają spontanicznie od upadku reżimu komunistycznego w celu upowszechniania polskiej tradycji kawaleryjskiej okresu II RP. Członkowie tej kawalerii nie są żołnierzami, konie, wyposażenie             i mundury a nie rzadko i konie nabywają za własne pieniądze. Sami też pokrywają koszty szkolenia kawaleryjskiego.
   Kawaleria konna Wojska Polskiego to Szwadron Kawalerii WP zformowany latem 2000 r. pod naciskiem na MON społeczeństwa polskiego, po 52 latach od zlikwidowania kawalerii, jako osobnego rodzaju sił zbrojnych. Szwadron podlega obecnie pod Batalion Reprezentacyjny Wojska Polskiego i jest całkowicie finansowany przez MON.
   Kawaleria ochotnicza powstająca spontanicznie od 1989 r. początkowo nie występowała powszechnie z lancami. Głównym jej problemem było umundurowanie się oraz zdobycie rzędów kawaleryjskich. Lance, pomimo ich ważnej roli w obrazie kawalerii polskiej, nie były pierwszorzędnym elementem wyposażenia. Czasem zdarzały się oryginalne egzemplarze lanc francuskich wz. 1913 ale pełniły one na ogół rolę proporców identyfikujących poszczególne szwadrony przez prezentowanie proporczyków w barwach pułków, do których tradycji nawiązywały.
Brak dążności do wyposażania się w lance był spowodowany także tym, że wszyscy pragnęli utożsamiać się z oficerami kawalerii a w powszechnym błędnym pojęciu lanca
i oficer kawalerii nie łączyły się. W Poznaniu, gdzie środowisko 15 P.Uł. pierwsze rozpoczęło organizowanie zawodów kawaleryjskich, do końca XX w, nie umieszczano w programie władania lancą mimo, że szablą nie potrafił władać prawie nikt. W XXI w. początkowo próbowano wprowadzić władanie lancą pod nazwą konkursu żołnierskiego, do którego nikt się nie zgłaszał bo wszyscy startowali w konkursie oficerskim, gdzie obowiązywała jedynie szabla.
   Lanca pierwszy raz, jako broń obowiązująca wszystkich uczestników zawodów kawaleryjskich, zaistniała na I Kawaleryjskich Mistrzostwach Polski MILITARI 2001 w Starej Miłosnej.
Pierwszy oddział kawalerii ochotniczej zorganizowałem we wrześniu 1993 r. w Szkole Jazdy Konnej PaTaTaj w Kaniach Helenowskich przy wydatnej pomocy właściciela Szkoły Jacka J. Był to Szwadron Konnego Przysposobienia Wojskowego „Krakus” im. 1 Pułku Szwoleżerów JP. Szybko zdałem sobie sprawę, że lanca to bardzo ważny element tradycji polskiej kawalerii. Oryginalne lance były kolekcjonerską rzadkością, należało więc samemu zatroszczyć się o ich wytworzenie.

           Lanca nr 1 – lanca pruska (niemiecka) wz. 1848/1995.

           Korzystając z kontaktów z poszukiwaczami zabytków po armii II RP udało mi się pozyskać grot i tylec lancy pruskiej wz. 1848. W sklepie meblarskim w Warszawie udało mi się zamówić bukowe drzewca. Położony w sąsiedztwie SJK warsztat ślusarski wykonał wg. przedstawionego wzoru groty i tylce. Po osadzeniu ich na drzewcach otrzymaliśmy pierwsze lance. Były one dość ciężkie i słabo wyważone (cecha lanc niemieckich) z powodu zbyt ciężkich grotów w stosunku do tylców. W szyku konnym były wożone w tulei przymocowanej do strzemienia. Ciężar i słabe wyważenie spowodowały poszukiwanie innego wzoru.

           Lanca nr 2 – lanca francuska bambusowa wz. 1890/1997.

Kolega „poszukiwacz” Tomasz K. udostępnił mi jako wzór, grot bambusowej lancy francuskiej wz. 1890 oraz rysunek tylca. Postanowiłem ten typ lanc uznać za podstawowy typ lancy „Krakusów” tym bardziej, że nasz buńczuk „Krakusów” był osadzony na bambusowym drzewcu       i pokazywał zasadność takiego rozwiązania. Trudność sprawiło zidentyfikowanie rodzaju bambusa do tego wzoru lanc. Okazało się, że normalny bambus (cienkościenny) aby dać odpowiednią sztywność, przy lancy długości całkowitej ok. 285 cm musi być dużo grubszy niż średnica tulei grotu. Stwarzało to dodatkowe kłopoty przy osadzaniu grotu i tylca. Mimo tych trudności pierwszy komplet lanc bambusowych został wykonany i stanowił uzbrojenie sekcji pokazowej.
Dopiero dwa lata później dowiedziałem się, że lance bambusowe były wyrabiane                     z grubościennej odmiany bambusa zwanej tonkin. To właśnie z tonkinu były wytwarzane dawniej kijki narciarskie i wędki. Po odnalezieniu w Puławach firmy „Kokos”, która handlowała wyłącznie tonkinem w różnych wymiarach, problem materiału na drzewca przestał istnieć. Wyposażeni w takie lance krakusi wystąpili na tysiącleciu Węgier w 2000 r. Za pokaz musztry i pokaz władania lancą otrzymaliśmy główny puchar Tysiąclecia, jako ekipa najlepiej prezentująca swój charakter narodowy.
Lance bambusowe (tonkinowe) to chyba najlepszy rodzaj lancy do władania bojowego i na pokazach. Niewielki ciężar (ok. 1,3 kg) znakomity moment obrotowy i wygodna długość (ok. 285 cm) powodują, że szczególnie na zawodach są bronią niezastąpioną. W szyku konnym wożone są na pętli mocowanej do tylca. Niestety zbyt egzotyczny wygląd dyskwalifikuje lancę tonkinową, jako broń oddziału reprezentacyjnego polskiej kawalerii. W lance tego typu jest obecnie wyposażony ochotniczy szwadron 3 Pułku Szwoleżerów Mazowieckich. W II RP pułk ten stacjonował                 w Suwałkach. Daleko od stolicy, nie rzucający się w oczy został wyposażony w lance francuskie tonkinowe wz. 1890.
Lanca tonkinowa wymaga w trakcie wytwarzania sporego nakładu pracy podczas przygotowywania drzewca. Najlepszym obecnie specjalistą w tej dziedzinie jest plutonowy Bartosz B. ze Szwadronu Kawalerii WP.
Słabą stroną tej lancy jest mała odporność na zdeptanie przez konia. Tak właśnie zakończyła „życie” moja lanca wykonana jeszcze w krakusach, która służyła mi ok. 5 lat.

            Lanca nr 3 – lanca pruska wz. 1848/2001.

W październiku 2000 r. rozpocząłem szkolenie Szwadronu Kawalerii WP w Starej Miłosnej oraz ochotniczego szwadronu Stowarzyszenia Szwadron Jazdy RP w tym samym ośrodku. Za moją sugestią szwadron ochotniczy przyjął barwy 1 Pułku Szwoleżerów JP. Ponieważ szwadron miał często pełnić funkcje reprezentacyjne, zaistniał problem wyposażenia go w lance nie tonkinowe. Stworzyliśmy zmodernizowaną lancę pruską wz. 1848/ 2001. Kolega Karol T. Podarował szwadronowi drzewca do tychże, wykonane z olchy, klejone z czterech ćwiartek z otworem w środku o średnicy 1 cm. Powstało drzewce w formie grubościennej rury drewnianej o średnicy 3,2 cm,         o wiele lżejsze niż wykorzystywane jeszcze w krakusach drzewca pełne bukowe. Drzewca zostały pomalowane czarną farbą jachtową. Poprawiliśmy wyważenie lancy przez wydłużenie tulei tylca       i dospawanie uszka do pętli oraz dodanie mosiężnego pierścienia z uszkiem nad tylcem do mocowania pętli. Lance te do dziś służą w ochotniczym szwadronie. Są wykorzystywane zarówno   w wystąpieniach reprezentacyjnych jak i na zawodach kawaleryjskich. Słabym punktem lancy było nieprawidłowe osadzenie grotu na drzewcu. Warsztat, który wykonywał tę czynność, słabo orientujący się w temacie, nie wpuścił wąsów grotu w drzewce a jedynie zmniejszył średnicę drzewca do średnicy tulei grotu. Spowodowało to możliwość zaczepienia zbyt miękkiego pozornika   o końcówkę wąsów tym bardziej, że omawiany typ lancy nie posiada talerzyka ograniczającego głębokość wbicia lancy w cel.
W roku 2008 została wykonana jeszcze jedna modyfikacja omawianej lancy. Było to spowodowane zmniejszeniem się ilości dotychczas używanych lanc przez zniszczenie kilku w trakcie używania. Nowa modyfikacja polegała na zmianie drzewca na pełne jesionowe, zmniejszeniu średnicy drzewca i elementów metalowych do 3,00 cm (możliwość produkcji drzewc tylko takiej grubości) oraz wykonanie elementów metalowych ze stali nierdzewnej. Wąsy grotu zostały prawidłowo wpuszczone w drzewce.

Wersja poznańska lancy pruskiej wz. 1848/2000.

W lance te wyposażony jest Reprezentacyjny Oddział Ułanów Miasta Poznania w Barwach 15 Pułku Ułanów Poznańskich. Lanca ma długość całkowitą 295 cm. Żerdź (drzewce) drewniana o średnicy 28 mm, w kolorze brązowym. Grot stalowy długości 20 cm, w tym tuleja 7 cm, bez wąsów. Tylec stalowy długości 8 cm. Chwyt z oplotu sznurkowego długości 40 cm ,ograniczony pierścieniami mosiężnymi, górny pierścień 130 cm poniżej końcówki grotu. Temblak rzemienny wiązany na żerdzi w sposób niemiecki. Nie wiem, jak oni to robią, to trzeba samemu zobaczyć. Pętla (rzecz nie spotykana w lancach pruskich i niemieckich) mocowana dwoma pierścieniami mosiężnymi 15 cm       i 30 cm nad tylcem. Ułani poznańscy pod dowództwem rtm. KO Romana Kusza, używają tych lanc na wystąpieniach reprezentacyjnych i na zawodach kawaleryjskich z powodzeniem.

W roku 2000 został utworzony w naszej armii Szwadron Kawalerii WP. Jego powołanie zakończyło 52 letni okres nie istnienia kawalerii konnej w polskich siłach zbrojnych. Wraz z jego powstaniem wytworzyła się nowa sytuacja ekonomiczna produkcji lanc. Zapotrzebowanie szwadronu wojskowego i kawalerii ochotniczej na tę broń sprawiło, że opłacalnym stało się opracowanie produkcji lanc.

           Lanca nr 4 – lanca francuska metalowa wz. 1913/2001.

Potrzeba zaopatrzenia SKWP w lance zainspirowała kolegę śp. Marka Gajewskiego wieloletniego instruktora harcerskiego, sędziego PZJ, animatora ruchu kawalerii harcerskiej do uruchomienia we Wrocławiu produkcji repliki słynnej lancy francuskiej wz. 1913. Głównym problemem było uzyskanie mocno walcowanych rur stalowych, ciągniętych w stożek w części grotowej, na żerdzie lanc. Okazało się to niemożliwe przy potrzebie ilości lanc liczonej                     w dziesiątkach a nie w tysiącach, jak we Francji w przededniu pierwszej wojny światowej. Ta podstawowa trudność sprawiła, że wyprodukowana lanca była o ok. 0,6 kg cięższa od oryginału a część grotowa była wytworzona z rurki miedzianej o średnicy mniejszej niż część tylcowa. Miało to zastąpić niemożliwą do uzyskania rurę stalową ciągniętą w stożek. Grot okucia i tylec były identyczne z oryginałem, który nie był tak jednoznaczny, jak można by oczekiwać od broni używanej przez armię francuską. Podczas porównywania lancy p. Gajewskiego z oryginałami z Muzeum Wojska Polskiego okazało się, że oryginały różnią się między sobą szczególnie ilością i kształtem okuć.
Lanca wz. 1913/2001 została przyjęta na wyposażenie SKWP na wiosnę 2001 r. Szwadron otrzymał lance w „prezencie” od Stowarzyszenia Szwadron Jazdy RP. W trakcie ćwiczeń z lancą wyszła jeszcze jedna wada wynikająca z zastosowania innych materiałów w części grotowej niż oryginał. Przy uderzeniu w ziemię lub o postument pozornika miedziana rurka ulegała skrzywieniu. Prostowanie jej nigdy nie przywracało 100 % poprzedniego wyglądu. Pan Marek Gajewski               w międzyczasie z myślą o kawalerii ochotniczej rozpoczął produkcję odmiany swego wzoru lancy polegającą na możliwości rozkręcenia jej powyżej górnego okucia chwytu na dwie części. Ułatwiło to znacznie transport lanc w samochodach osobowych.

Lanca nr 5 – lanca francuska wz. 1913/2003.

Lanca ta powstała w lubelskim środowisku kawaleryjskim kultywującym tradycje 1 Pułku Ułanów Krechowieckich. Wyjazd do Chicago reprezentacji tej grupy spowodował konieczność wyposażenia jej w lance. Zadania tego podjął się kol. Bernard Szuszkiewicz, który wykonał tę lancę z rurki aluminiowej wzmocnionej drewnianym trzpieniem. Za wzór posłużyła oryginalna lanca francuska wz. 1913 z Muzeum w Krasnymstawie. Grot i tylec zostały wytoczone z aluminium. Chwyt ograniczony okuciami został obszyty skórą. Zrezygnowano z ciągnionej w stożek części grotowej. Długość, jak oryginału – 2970 mm, ciężar jedynie 2150 g (skutek zastosowania aluminium). Wadą lancy jest zbyt mały moment obrotowy (grot i tylec z aluminium) co powoduje wolne zachowywanie się lancy w trakcie wykonywania młyńców przy zmianie chwytu lancy lub przy wykonywaniu zasłon.

Lanca nr 6 – polska lanca wz. 2013.

Lanca wz. 1913/2001 służyła w SKWP jako jedyny wzór broni drzewcowej do końca 2013 r. Jej ilość (19 lanc po 13 latach) nie wystarczała do uzbrojenia wszystkich ułanów w szyku pododdziału reprezentacyjnego, gdzie wszyscy ułani z wyjątkiem dowódcy, pocztu proporcowego     i tębaczy są uzbrojeni w lance. Jak rozwiązano ten problem, opiszę w osobnym artykule.